Czas na biegówki (cz. 1, Małopolska)

Tegoroczna zima w końcu przyszła ku uciesze wielu amatorów śniegowego szaleństwa, którzy z zapartym tchem śledzili prognozy pogody, aby wreszcie usłyszeć wiadomość o wielkich opadach śniegu, bo przecież jak można jeździć na nartach bez śniegu? Dzisiaj prezentujemy kilka słów wstępu do narciarstwa, ale nie klasycznego, zjazdowego, a biegowego. Sport ten dotąd niedoceniony powrócił do łask po sukcesach Justyny Kowalczyk. Przy odrobinie silnej woli i wytrwałości każdy z nas może poczuć satysfakcję na miarę naszej mistrzyni.

Narciarstwo biegowe, jak większość sportów zimowych, swój początek wywodzi z krajów skandynawskich, gdzie już w czasach prehistorycznych nasi przodkowie korzystali z takiej formy transportu podczas srogich zim. Przez setki lat „biegówki” były niezwykle pomocne np. przy polowaniach, a dopiero na przełomie XIX i XX wieku doceniono je także jako sprzęt narciarstwa rekreacyjnego.

Na „biegówkach” po zdrowie

Uprawianie tego sportu ma wiele zalet dla naszego zdrowia i kondycji fizycznej. Dla wielu osób najważniejsza będzie możliwość aktywnego spędzania czasu na powietrzu, czerpanie radości z zimowego krajobrazu, który będzie nam towarzyszył przy pokonywaniu kolejnych metrów czy kilometrów na nartach. Zaletą jest także małe ryzyko wystąpienia kontuzji czy urazów, co różni ten sport od narciarstwa zjazdowego. Narciarstwo biegowe pozwala nam na maksymalne zaangażowanie wszystkich partii mięśni, poprawiając kondycję i samopoczucie, przy tym daje bardzo pozytywne efekty w walce z nadwagą, przyspieszając spalanie tkanki tłuszczowej.

Zimowe biegi po Krakowie i okolicach

Entuzjaści pieszych wycieczek na nartach w Krakowie i okolicach z pewnością nie będą się nudzić. W centrum miasta podczas zimowych dni, gdy śnieg nie zostanie sprzątnięty z ulic i bulwarów można biegać np. wzdłuż wałów Rudawy, zaczynając od Salwatora i trasę zakończyć przy stawach w Mydlnikach – jednak jest to trasa dość wyczerpująca (ok. 6,5 km w jedną stronę). Osoby zaczynające swoją przygodę z tym sportem powinny na początek wybrać mniej forsujące odległości i odcinki dostosowane do kondycji – na początek proponujemy bieg Bulwarami Wiślańskimi.

Narciarstwo biegowe jest uzależnione od pogody, zatem w przypadku małych opadów śniegu musimy wybrać przede wszystkim trasy leśne, najlepiej położone na dnie dolin. W pobliżu Krakowa możemy biegać w urokliwej Jurze Krakowsko-Częstochowskiej, gdzie w podkrakowskich Paczółtowicach stworzono pierwsze profesjonalnie przygotowane trasy do uprawiania narciarstwa biegowego. W otoczeniu sąsiadującego pola golfowego powstały trasy biegowe o długości 7,5 kilometra (dwie pętle: 4 i 3,5 kilometra o różnicy poziomów do 40 metrów). Urokliwy krajobraz kotliny jurajskich skałek zachęca do krótkiego marszobiegu, a na początkujących miłośników „biegówek”, którzy dopiero rozpoczynają swoją przygodę z tym sportem czekają chętni do udzielenia pomocy licencjonowani instruktorzy Polskiego Związku Narciarskiego. Osoby lubiące w ciszy rozkoszować się pięknem przyrody powinny zdecydować się na biegi po Puszczy Niepołomickiej (położonej 20 km od Krakowa). Liczne ścieżki i drogi dojazdowe wiodące przez środek kompleksu leśnego sprawią, iż na nowo poczujemy naszą więź z naturą.

Tekst: Paulina Paszko

Trasy biegowe na Traseo: traseo.pl/biegowki

Ten wpis został opublikowany w kategorii Porady. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Jedna odpowiedź na „Czas na biegówki (cz. 1, Małopolska)

  1. Grzesio pisze:

    wszystko super tylko ciekawi mnie czy autorka sprobowala opisane trasy czy rozwaza je czysto teoretycznie :)

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>