Gdzie rower zimuje…

Gdzie jest rower, kiedy śpi… Są tacy, którzy nie rozstają się ze swoim rumakiem przez cały rok, wielu cyklistów jednak układa swój rower do zimowego snu. Od tego, jak to uczynimy, może zależeć, w jakim stopniu będziemy mogli się cieszyć z jego użytkowania na wiosnę. Warto więc przygotować swój dwukołowiec do kilkumiesięcznego odpoczynku.

Po pierwsze należy dobrze oczyścić rower z zalegającego błota. Aby uczynić to skutecznie, po zdjęciu dzwonka, światełka, linek hamulcowych (odczepienie tych ostatnich umożliwi naciśnięcie hamulców) odwracamy rower, układając go na szmatkach i wspierając na siodełku oraz kierownicy. Odczepiamy koła. Myjemy napęd przy użyciu wody z mydłem i osuszamy. Oczywiście dostępne są na rynku specjalne płyny do mycia rowerów, ale nie są one konieczne, doskonale nadaje się do tego zwykły płyn do mycia naczyń. Najlepiej zdjąć łańcuch oraz  kasetę, namoczyć je w benzynie, nafcie lub odtłuszczaczu (dwuminutowa kąpiel w ½ szklanki preparatu) i dokładnie wyczyścić. Zadbajmy też o korbę. Dokładnie pucujemy także ramę, widelec, kierownicę, pamiętając, by każdy z tych elementów dobrze wytrzeć na sucho. Podobnie czynimy z kołami, dbając i o przerzutki, a następnie na powrót montujemy je na rowerze. Ważne, by w przerzutkach nie został żaden piasek. W jego usunięciu pomóc może nam szczotka – wystarczy przeznaczyć na ten cel starą szczoteczkę do zębów. Następnie odwracamy rower i troszczymy się o czystość górnej części. Warto zdjąć i wyczyścić siodełko. Wysmarujmy cały napęd i wyregulujmy przerzutki oraz hamulce. Sprawdźmy ciśnienie w oponach, istotne, by nieco je zmniejszyć, ponieważ może powodować niepożądany ucisk.
Gdy rower już lśni, specjalnym preparatem pokrywamy miejsca, w których pojawiła się korozja. Wnętrze ramy warto potraktować preparatem penetrującym, który doskonale będzie ją chronił.


Inną kwestią jest miejsce odpoczynku dwukołowca. Najlepiej przechowywać go w miarę suchej i stosunkowo ciepłej piwnicy czy garażu. Absolutnie niewskazane zaś jest umieszczenie go na balkonie. Niezależnie od miejsca, rower nie powinien stać na kołach. Można powiesić go na ścianie na specjalnych uchwytach lub po prostu na linkach, które można zaczepić na kołkach wkręconych do ściany.
Dla własnego dobra powinniśmy rozważyć, czy jest to bezpieczne miejsce i nie narażamy się na kradzież roweru, ponieważ nasze zabiegi dotyczące jego pielęgnacji na nic się zdadzą…
Niech powyższe uwagi zamknie mądrość wielka, która i roweru może dotyczyć: jak mu pościelisz, tak się wyśpi… i w adekwatnej do tego „kondycji” obudzi się na wiosnę.

Ten wpis został opublikowany w kategorii Porady i oznaczony tagami , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

2 odpowiedzi na „Gdzie rower zimuje…

  1. rowerek pisze:

    a można trzymać zimą rower na balkonie tylko na noc ?

    • Traseo pisze:

      balkon dla roweru ogólnie nie jest zbyt dobrym pomysłem – przy obecnej sytuacji pogodowej na pewno mu to jednak nie zaszkodzi ;) Warto go jednak czymś przykryć, żeby nic go nie zmoczyło. Mróz i zwykły śnieg są dla roweru mniej niebezpieczne niż mieszanka soli i piasku z ulicy. Zawsze można też robić częstszy przegląd, na bieżąco sprawdzać stan części

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>