Gdyby kózka nie skakała… czyli co zrobić, gdy się złamie, skręci, zwichnie

Stare polskie porzekadło mądrze prawi: Gdyby kózka nie skakała, to by nóżki nie złamała! Tak, tylko jak tu nie skakać, jak tu bez ruchu siedzieć w domu, gdy pogoda zachęca do aktywności. Aż się prosi, by nieco powierzgać, pohasać i powywijać kończynami. A one, jak to one, czasem lubią się skręcić, zwichnąć lub złamać…  Cóż masz czynić nieboraku w takich razach? Oto kilka wskazówek!

fot. www.sxc.hu

Dobrze wiemy, że nawet przy zachowaniu wszelkich zasad bezpieczeństwa i szczególnej ostrożności w czasie uprawiania wszelkich dyscyplin sportu o kontuzję nietrudno, a szczególnie w przypadku osób, które mają naturalną, anatomiczną (lub losową) predyspozycję do urazów kostno-stawowych. Wśród najczęstszych urazów związanych z podejmowaniem aktywności fizycznej wymienić należy: złamania, zwichnięcia i skręcenia. Bardzo ważna jest pierwsza pomoc w przypadku takich obrażeń, dlatego przypomnijmy sobie kilka zasad jej udzielania.

  • Złamania:

jeżeli dojdzie do złamania, pierwszą ważną zasadą jest, aby nie przemieszczać poszkodowanego. Jedynym wyjątkiem jest sytuacja, gdy pozostawienie go na miejscu wypadku zagraża jego bezpieczeństwu. Trzeba także – szczególnie w razie ciężkich obrażeń (złamania otwartego lub z przemieszczeniem, podejrzenia złamania kości czaszki, szyi, pleców, biodra lub miednicy, zasinienia lub braku czucia w palcach) bądź gdy pacjent odczuwa silny ból lub jest w szoku –  wezwać pogotowie. Czekając na jego przybycie, unieruchamiamy złamaną kończynę wraz z dwoma sąsiadującymi z nią stawami, zważając na to, aby jej nie przemieścić. Czynimy to poprzez przywiązanie do uszkodzonego miejsca jakiegoś sztywnego elementu, np. deseczki, kijka lub – w przypadku nogi – przywiązanie jednej kończyny do drugiej, a w przypadku ręki – do klatki piersiowej. Jeśli potrafimy, możemy również założyć szyny. W razie krwotoku zaś w pierwszej kolejności tamujemy krwawienie i zakładamy jałowy opatrunek. Warto zrobić zimny okład, który złagodzi ból. Pamiętajmy jednak, że w żadnym razie nie wolno nastawiać czy też prostować złamanej kończyny. Przy złamaniu otwartym w ogóle stosujemy tylko jałowy opatrunek. Inne nasze zabiegi mogą bowiem przynieść więcej szkody, niż pożytku.

  • Zwichnięcia, czyli rozejście się powierzchni stawowych:

zasady udzielania pierwszej pomocy są identyczne, jak w przypadku złamania, z tą różnicą, że gdy dochodzi do przerwania ciągłości stawu, to unieruchamiamy ów staw oraz dwie sąsiadujące z nim kości.

  • Skręcenia (uszkodzenie tkanek miękkich stawu przy utrzymaniu go w prawidłowej pozycji):

do pierwszych czynności powinno należeć zastosowanie zimnego okładu (np. z altacetu, lodu) oraz – jeśli to możliwe – uniesienie kończyny, co zmniejszy obrzęk. Można również podać poszkodowanemu środki przeciwbólowe. W żadnym wypadku jednak nie wolno ruszać stawu, wręcz przeciwnie – koniecznym jest jego usztywnienie za pomocą bandaża elastycznego lub opaski. Wskazana jest też konsultacja medyczna.

Mając w pamięci powyższe wskazówki, nie musimy z lęku, iż podzielimy los przysłowiowej kózki, pozbawiać się przyjemności, jaką czerpiemy z uprawiania sportu. Zasady pierwszej pomocy są oczywiście bardzo ważne, bowiem stanowią inicjację leczenia, nie zwalniają nas jednak z ostrożności i podchodzenia do sportu z głową! Cóż  – idziemy pohasać!

Tekst: Daria Marchewka

 

Ten wpis został opublikowany w kategorii Porady. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Jedna odpowiedź na „Gdyby kózka nie skakała… czyli co zrobić, gdy się złamie, skręci, zwichnie

  1. Julia pisze:

    Jak widać wcale nie trzeba ekstremalnych sportów, żeby uszkodzić siebie. Świetne rady dla każdego moim zdaniem. Pozdrawiam!

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>