Jak sobie pościelisz… czyli jak wybrać karimatę

„Jak sobie pościelisz, tak się wyśpisz” – mówi stare polskie porzekadło! W czasie wyprawy górskiej bądź trekkingowej wypoczynek jest bardzo ważny, toteż warto zadbać o odpowiednie legowisko. W dbałości o komfort snu, przedstawiamy kilka rad dotyczących wyboru karimaty, która ma nam zastąpić w podróży nasze poczciwe, nieodżałowane łóżeczko.

Dobrze dobrana karimata poza wygodnym snem ma nam zapewnić komfort termiczny, dlatego należy wybrać odpowiednią jej grubość i długość. Średnia grubość dostępnych karimat to 0,5–2 cm, najczęściej jednak stosuje się te o grubości 1,2 cm. Długość oczywiście dostosować należy do wzrostu, mamy do wyboru karimaty długości od 180-200 cm. Co do szerokości, za standard uchodzi 50-55cm.

Poza tym wedle gustu zakupić możemy pianki jednowarstwowe, dwuwarstwowe lub pokryte warstewką aluminium, która ma spełniać dodatkową funkcję izolacyjną. Dzieje się tak, gdyż aluminium odbija emitowane przez nasz organizm ciepło, dlatego też powinniśmy rozkładać taką mate tą właśnie warstwą do góry, w innym przypadku nie będzie ona pełnić roli izolatora. Są i karimaty w całości aluminiowe, lecz one niestety nie chronią przed utratą ciepła.

Od ilości warstw i walorów estetycznych ważniejsza jest oczywiście zwartość i struktura pianki. Dziś mamy do dyspozycji karimaty z innowacyjnych materiałów PE i EVA – lekkie, elastyczne, a przy tym odporne na wilgoć, a to dzięki temu, iż ich zamknięte pory zatrzymują powietrze i tym samym nie przepuszczają wody. Warto również rozważyć zakup karimaty głęboko tłoczonej. Rowki i pagórki nie tylko zapewniają większą grubość przy niskiej wadze, ale i warunkują lepszą cyrkulację powietrza.

Jednym z nowszych odkryć jest karimata samopompująca. Cudo – można by rzec. Rzeczywiście wystarczy tylko odkręcić mały zaworek, by na naszych oczach powstało wygodne miękkie łóżeczko. Oczywiście, gdy tylko ta przypominająca bardziej materac niż karimatę pianka napełni się powietrzem, należy zakręcić kurek, byśmy w środku nocy nie obudzili się na podłodze wyścielonej tylko „prześcieradełkiem”. Przy zakupie takiej karimaty zwróćmy jednak szczególnie uwagę na jej szczelność, aby w czasie wyprawy się przykro nie rozczarować.

Przedstawiany przez nas typ posłania to doskonałe rozwiązanie ze względu na niską wagę i łatwość w eksploatacji – wystarczy tylko rozwinąć, a gdy się zabrudzi – przemyć gąbeczką z detergentem.

Te walory stawiają karimaty w wyższej pozycji niż dawniej używane w czasie trekkingu ciężkie, dmuchane materace. Te ostatnie – z uwagi na to, że łatwo można było je uszkodzić – często zawodziły. Do tego takie wyposażenie naszej podróżnej sypialni nie uderzy nas zanadto po kieszeni. Średni koszt karimaty to 15-50 zł. Najdroższe są maty samopompujące, za które musimy zapłacić ponad 100zł. Przy zakupie rozważmy też, czemu pianka ma nam służyć. Inne oczekiwania będzie miała osoba, której zależy na wygodzie, inna za priorytet uzna termoizolację, a jeszcze inna będzie potrzebowała karimaty tylko do ćwiczeń jogi.

Cóż teraz pozostaje? Jedynie życzyć miłych snów na wygodnym posłaniu. A po całodziennej eskapadzie sny na pewno będą bogate!

Daria Marchewka

 

Ten wpis został opublikowany w kategorii Porady. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

2 odpowiedzi na „Jak sobie pościelisz… czyli jak wybrać karimatę

  1. Tola pisze:

    Zamiast karimaty dużo lepszy będzie materac dmuchany, też po złożeniu nie zajmuje miejsca, a komfort spania nie do porównania:-)

    • Piotrek pisze:

      Tak ale gdy niesiesz na plecach czy tak jak ja masz to w sakwie rowerowej to liczy się każdy gram. Na wyjazd z busem który wiezie moje manele biorę materac. Gdy muszę pedałować z całym bagażem biorę matę holenderskiej armii- 16 mm grubości.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>