Prawd kilka o bieliźnie termoaktywnej

Ostatnie ciepłe dni sprzyjały aktywności fizycznej. Niestety, musimy liczyć się także z tym, iż wakacyjne upały zmuszają nasz organizm do wydzielania większej ilości potu. Na nic wtedy zda się polecany powszechnie ubiór z naturalnego włókna, które szybko nasiąka i przykleja się do naszego ciała… Zamiast więc co rusz frustrować się i wykręcać mokrą koszulkę, pomyśl o zakupie bielizny termoaktywnej – szybko ją docenisz! Zanim jednak zrealizujesz swój plan, skorzystaj z naszych porad przed wyborem najlepszego produktu!

fot. www.sxc.hu

Jak się już rzekło, uprawiając wszelkie aktywności sportowe – czy to jazdę na rowerze, trekking czy też wspinaczkę, miejmy świadomość, że nasze bawełniane ubranie natychmiast robi się mokre, nieprzyjemnie pachnie, a do tego bardzo długo schnie. Tym samym łatwo może spowodować bolesne otarcia i skutecznie zniechęcić nas do podejmowania nawet najbardziej ulubionych aktywności. Nie trzeba już chyba mówić o tym, iż – nawet w lecie – o przeziębienie nietrudno, gdy wystawiamy spocone i rozgrzane ciało na kojące działanie wiatru. Aby do tego nie doszło, warto zaopatrzyć się przynajmniej w jeden komplet bielizny termoaktywnej. Pamiętajmy przy tym, że bielizna na lato musi być uszyta z cieńszego materiału (a więc klasy pierwszej[i]) niż ta na chłodniejsze pory roku, w innym przypadku może spowodować przegrzanie organizmu. Na letnią porę idealnym rozwiązaniem będą zatem T-shirty i szorty, a także majtki czy bokserki, które doskonale pochłaniają wilgoć. Co prawda, włókna syntetyczne również nasiąkają, jednak za sprawą nowych technologii szybko wysychają – także na naszym ciele. Innowacyjne rozwiązania powodują też lepszą cyrkulację powietrza. Oczywiście dobór odpowiedniej bielizny oddychającej zależy nie tylko od pory roku czy temperatury otoczenia, ale także od rodzaju uprawianego sportu oraz płci, do której producenci dostosowują krój. Ogólnie rzecz biorąc, bielizna taka musi zapewnić właściwą cyrkulację powietrza, by tym sposobem  zagwarantować naszemu organizmowi stałą ciepłotę, dzięki czemu nie musimy marnować swej cennej energii  na ogrzewanie lub schładzanie ciała i możemy wykorzystać ją w bardziej efektywny sposób. Jednocześnie bielizna ta powinna odprowadzać wilgoć na zewnątrz i – jak już powyżej zaznaczyłam – szybko wysychać.

Dlatego jedną z najbardziej istotnych rzeczy jest materiał, z którego wykonano naszą odzież. Najczęściej są to syntetyczne tkaniny na bazie poliestru z domieszką innych włókien (takich jak elastyn), które podnoszą wygodę ich noszenia. Właściwości termoaktywne zapewnia im kanalikowa struktura. Pamiętajmy, iż różne materiały mogą mieć różne parametry oddychalności i wodoodporności – koniecznie sprawdźmy je i dostosujmy do swoich potrzeb. Do takich materiałów do zadań specjalnych zaliczamy przykładowo: Rhovyl, Coolmax, Power Dry i polar 100. Przy tym dla zapewnienia większego komfortu często bielizna oddychająca ma wstawki specjalnego materiału w miejscach, w których pocimy się w sposób szczególnie intensywny.

Kolejnym ważnym warunkiem dobrej bielizny termoaktywnej jest komfort noszenia. Otóż powinna ona na nas leżeć dobrze – być na tyle luźna, by nie krępować ruchów, ale i dosyć dobrze przylegać do ciała, bo wtedy lepiej wykorzystamy jej właściwości. Należy także zwrócić uwagę na szycie – lepsza będzie ta bezszwowa, bowiem wtedy nie narażamy się na niepotrzebne otarcia. Podobnie warto wystrzegać się suwaków, które przeszkadzają, nawet wówczas, gdy są dobrze wszyte.

fot. www.sxc.hu

Nie zapominajmy też o pielęgnacji! Warto prać bieliznę często, bo zabrudzona traci swe właściwości. Róbmy to jednak tak, by nie uszkodzić odzieży. Oczywiście powinniśmy postępować zgodnie z zaleceniami na metce. Możemy też zastosować specjalne środki piorące. Ja jednak – nauczona starym doświadczeniem – polecam przepierkę w wodzie (w maksymalnie 30-40 stopniach) z dodatkiem szarego mydła. Bezwzględnie za to nie stosujmy choćby nie wiem jak uroczo pachnących – zmiękczaczy. Naturalną rzeczą jest i niech nie budzi to naszych obaw, gdy bielizna po kilku praniach i niedługim czasie użytkowania będzie się „mechaciła”, jest to częste zjawisko, gdy chodzi o włókna syntetyczne.

Do producentów bielizny oddychającej należą znane zapewne wielu turystom marki, np. Milo, Necco, WolfGang, Brubeck, Craft, T-ESS, EXPEDUS, ODLO, Nordcamp, Spaio i wiele innych. Możemy wybierać wśród licznych modeli i wzorów czy to koszulek, czy to bokserek, za które zapłacimy średnio 100 zł, ale zależnie od jakości – znajdziemy także takie za 50 czy 200 zł. Cena jednak znajduje swe uzasadnienie w uniwersalnym zastosowaniu takowej bielizny. Śmiało bowiem możemy jej używać zarówno na co dzień, jak i okazjonalnie na większe eskapady zarówno jako warstwy podstawowej, ale i spodniej.

Cóż – kto wylewa siódme poty, aż przykleja się bielizna, racje pewnie mi wnet przyzna, że przewagę szorty mają, które same oddychają!

Daria Marchewka


[i] Wyróżniamy trzy klasy bielizny termoaktywnej stosownie do jej grubości i właściwości termoregulujących.

 

Ten wpis został opublikowany w kategorii Porady. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

2 odpowiedzi na „Prawd kilka o bieliźnie termoaktywnej

  1. Elka pisze:

    W letnie upały bardzo dobrze sprawdzają się ubrania z lnu. Len zamiast bawełny. Ewentualnie len z domieszką włókien naturalnych.

  2. Majka pisze:

    Gdy uprawiasz sport wyczynowy, lub po prostu często oddajesz się intensywnemu wysiłkowi fizycznemu, warto zainwestować w taką bieliznę. Pozwala zachować nam komfort a do tego bardzo wygodnie się nią nosi. Polecam spróbować, naprawdę warto.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>