Z dzieckiem w plecaku, czyli o nosidełkach dla maluchów.

Dla każdego wytrawnego outsidera niezwykle trudne było rozwiązanie dylematu pomiędzy pragnieniem powiększenia rodziny a byciem wiernym ukochanym aktywnościom sportowym. Dziś na szczęście rodzicielstwo nie musi pociągać za sobą bólu rozstania z traperstwem. Producenci wychodzą naprzeciw potrzebom młodych rodziców i prześcigają się w konstruowaniu nowych udogodnień pozwalających na trekking i podróże z maleństwem.  Oto kilka propozycji i wskazówek.

fot. www.sxc.hu

Dobierając właściwy sprzęt, który umożliwi nam maszerowanie z dzieckiem po szlakach, musimy wziąć pod uwagę wiek, gabaryty i fazę rozwoju dziecka…. No i oczywiście teren, po którym się poruszamy, nie wszędzie bowiem uda nam się wjechać nawet sportowym modelem wózka.

Gdy nasz mały towarzysz podróży już siada (ok. 9-10. miesiąca życia), możemy zainwestować w nosidełko turystyczne. Wcześniej, bardziej wskazane są małe nosidełka bez stelaża. Te specjalnie przystosowane do celów turystycznych zwykle przeznaczone są dla dzieci poniżej 3. roku życia. Warto jednak sprawdzić ograniczenia wagowe dla poszczególnych modeli, ponieważ jest to zdeterminowane rodzajem konstrukcji, a więc i wytrzymałością nosidła. Z uwagi na szybki wzrost dziecka, w trosce o jego prawidłowy rozwój zadbajmy, by nasz stelaż miał możliwość regulacji szerokości oraz wysokości siedziska, a ponadto także duży zakres pasów bezpieczeństwa. Ma to też znaczenie, gdy planujemy używać nosidełka także zimą, kiedy dziecko upakowane w ciepłym kombinezonie będzie potrzebowało więcej przestrzeni. W przypadku mniejszych dzieci przydatny jest również regulowany zagłówek, a także specjalna poduszeczka z przodu, na której śpiący, znużony wędrówką malec, może oprzeć główkę. Warto też sprawdzić, czy dany typ nosidełka wyposażony został w podnóżek, dzięki któremu swobodnie zwisające nóżki dziecka nie będą narażone na cierpnięcie.

Mało tego, nosidełko powinno być dostosowane także do „tragarza”. Ze względu na dosyć duży balast (do wagi dziecka należy doliczyć wagę samego sprzętu) konieczny jest prawidłowo skonstruowany system nośny. Powinien on obejmować szeroki pas biodrowy, pas piersiowy, szelki, a także możliwość regulacji wysokości uprzęży.

Każdy turysta, który już wypróbował nosidełko wie, iż nie bez znaczenia jest to, czy dany „plecaczek na dziecko” wzbogacono o specjalna podpórkę, która w czasie postoju umożliwia bezpieczne postawienie nosidełka na ziemi, bez potrzeby wyciągania z niego dziecka.

Dodatkowymi innowacjami są kieszenie, w których można umieścić niezbędne akcesoria dziecięce czy daszek przeciwsłoneczny. Ten ostatni stanowi także ochronę przed deszczem. Lepiej jednak wybrać model, w przypadku którego istnieje możliwość odpięcia owej części. Przed deszczem zabezpieczy również specjalny pokrowiec.

fot. www.sxc.hu

Pamiętajmy też o zaleceniach specjalistów, aby spacer z nosidełkiem na plecach nie był zbyt długi i by go przerywać co ok. 30 minut, by w trosce o prawidłowe krążenie, dziecko mogło swobodnie pomachać nóżkami i rączkami. W celu uniknięcia otarć czy skaleczeń w czasie dłuższego marszu, nosidło powinno być wyścielane miękką tkaniną.

W produkcji tych sprzętów przoduje Deuter, Neverland, a także Little Life czy Active Leisure. Decydując się na nosidełko nie żałujmy pieniędzy (oczywiście w rozsądnych granicach) na te opatrzone certyfikatem TUV/GS. Sprawdzi się ono bowiem nie tylko na wakacjach, ale i w czasie codziennych spacerów po parku czy lasie, a nawet podczas zakupów. Jaką kwotę więc powinniśmy sobie na ten cel przygotować? Oczywiście ceny nosidełek zależą od modelu i marki, średnio kształtują się na poziomie 300-900 zł.

Dzięki opisanym powyżej technologiom nie musimy wraz ze sprzętem sportowym chować do szafy także planów na kolejne wyprawy.  Nasz milusiński, obserwując świat z wysoka, nie znudzi się wycieczką i poczuje się jak jej dorosły uczestnik. A tym samym, niemal od kolebki możemy zarażać dziecko naszymi pasjami i wychowywać przyszłych traperów.

Daria Marchewka

 

Ten wpis został opublikowany w kategorii Porady i oznaczony tagami . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

3 odpowiedzi na „Z dzieckiem w plecaku, czyli o nosidełkach dla maluchów.

  1. globtrotter pisze:

    Warto wiedzieć:) w przyszłym roku w góry jedziemy już z brzdącem:)

  2. kasia pisze:

    Bardzo fajny i trafny artykuł. My póki co korzystamy z ergonomicznego nosidełka z womaru. Córunia skończyła dopiero 7 miesięcy, ale dzięki temu możemy wędrować po naszych ukochanych górach :) Dziecko też może uczestniczyć w naszych pasjach :)

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>